Wolę jedno życie z tobą, niż wszystkie ery świata bez ciebie.
" 21:31, Poniedziałek.
Drogi pamiętniku, to już kolejny pierwszy, dzień, tygodnia rozpoczęty. Nie zbyt miło.
Nigdzie nie wyjeżdżam, tutaj w Miami, zawsze jest ciepło i słonecznie.
Nie tylko kolejny dzień historii, ery, roku, wakacji, lata, tygodnia, został rozpoczęty, ale i naszego zerwania. Tak. Leon ze mną zerwał. Powód? Okazało się że przez ten cały czas, gdy my byliśmy " szczęśliwi " , ten sypiał z Violettą - tak moją przyjaciółką - i okazało się że ona jest teraz w ciąży. Kocham go, pomimo tego że mnie zdradzał, chcę z nim być. Ale on osobiście oświadczył mi że to Violettę kocha, o chce się zająć nią i dzieckiem. Smutno mi, to jest oczywiste. Straciłam dwie najważniejsze osoby w moim życiu; przyjaciółkę i chłopaka. Chłopak - jestem już tego pewna, że nigdy, nie znajdę już tak przystojnego, bogatego, utalentowanego, zdolnego, a za razem miłego, czułego, troskliwego i prawie szczerego chłopaka jakim był, i nadal jest Leon. Przyjaciółka - nigdy nie znajdę tak przyjaznej, promiennej, czułej, wrażliwej, utalentowanej, zdolnej, pomocnej, miłej, uczciwej przyjaciółki jak Violetta. Jestem teraz sama. Tutaj w Miami. Sama. Nigdy nie będę już szczęśliwa. Chociaż, nigdy nie mów nigdy. Mam nadzieję że jednak się mylę, że jednak będę szczęśliwa. Nadzieja umiera ostatnia. Oby to była prawda. "
Zamykam pamiętnik, i idę do łazienki - niegdyś mojej i Leona - załatwiam tam wieczorne czynności. Potem wychodzę, i wracam do sypialni - kiedyś mojej i Leona - i idę spać.
/•••/•••/
Hejo!
Jak się macie?
Ja to już mam dość, tych upałów - wy też?
Okej, to nie czas na żalenie się xD
I jak wam się podoba prolog?
Mnie się osobiście, w miarę podoba. Nie wiem jak wam.
Mnie bardziej zależy, na waszej opinii<3
Ach, zapomniała bym!
~ Zapominalska ja ~
Całe opowiadanie będzie pisane oczami Francesci, tak tylko uprzedzam.
I wolicie w czasie przeszłym, czy teraźniejszym - jak widzicie, na razie pisze, drugą opcją.Pozdrawiam cieplutko, wszystkich moich czytelników ;3
~ Niki
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz